niedziela, 13 sierpnia 2017

Podkładki, czyli ciąg dalszy nauki

Zanim zacznę nowe projekty robione techniką szydełkowania gobelinowego, postanowiłam poćwiczyć technikę na podkładkach. Znowu, zaczęłam od rozrysowania wzoru, w czym pomocny był program Easy Bead Patterns.


 A gotowe podkładki wyglądają tak




Tym razem wyglądają już zdecydowanie lepiej. Szczególnie lewa strona, w porównaniu z poprzednimi wygląda tak jak powinna ;)

Teraz mam na szydełku już torbę typu mochila, ale w wersji mini. Robioną z innych nici, bo zamiast czystej bawełny użyłam mieszanki (Yarn Art Jeans). Niestety, po raz kolejny się uczę, bo z innych nici wychodzi zupełnie inaczej.... Ale podobno człowiek uczy się przez całe życie, więc mam nadzieję, że jeszcze dużo tej nauki przede mną ;)

środa, 26 lipca 2017

Drużyna czerwcowo-lipcowa

Kolejne sztuki sympatycznych głowonogów, które powędrowały do krakowskich szpitali. Włóczka Himalaya Denim, Luxor i Drops Safran. Im więcej robię ośmiorniczek, tym bardziej lubię Denim, z której na początku dziergało mi się najgorzej...  A oto i ośmiorniczki :)



Wielorybki

Dzisiaj chciałam Wam pokazać dwa wieloryby, jeden duży, jeden mały. Obydwa były robione wg schematu z bloga Szydłaki Cudaki (KLIK). Duży robiłam z puchatej włóczki Himalaya Dolphin. Pierwszy raz miałam ją w rękach i muszę powiedzieć, że jest bardzo przyjemna. Jedyny minus, to gdy robótka jest dość ścisła, ciężko się pruje. Wg. opisu powinnam zużyć tylko jeden motek włóczki, ale dla mnie było jej ciut za mało, dosłownie ze dwa metry. Dlatego mój wielorybek ma jedną płetwę mniejszą i dostał robocze imię Nemo. Kto oglądał bajkę "Gdzie jest Nemo" wie dlaczego ;) Zatem Nemo na balkonie:

 Ponieważ moje starsze dziecko jest na etapie "mama, a uszyjesz mi....(tu wstaw dowolną rzecz)" powstał drugi wieloryb. Zdecydowanie mniejszy, bo z włóczki YarnArt Jeans. Z racji swojej wielkości, dostał moje ulubione "ośmiorniczkowe" oczy, które do większego nie pasowały.
Mimo, że obydwa wielorybki dziergało się miło, szybko i przyjemnie, nie zapałałam miłością do  amigurumi (wyjątek stanowią ośmiorniczki :)). Wolę inne rzeczy, ale na specjalne zamówienia z przyjemnością jeszcze coś wydziergam. 

sobota, 1 lipca 2017

Podkładki pod kubki, czyli nauka nowych technik

Witajcie :) Od jakiegoś czasu na różnych szydełkowych grupach oglądam torby/worki w stylu mochilla (lub wayuu). Wprawdzie same torebki czy plecaki są kompletnie nie w moim stylu, zainteresowała mnie sama metoda ich wytwarzania. I tak poznałam metodę, która nazywa się szydełkowanie gobelinowe (z ang. tapestry crochet). Nie będę się rozpisywać na czym polega metoda, bo bardzo fajnie wyjaśnia to Intensywnie Kreatywna na swoim blogu (TUTAJ) Znajdziecie tam również odnośniki do innych stron, gdzie są tutoriale i mnóstwo inspiracji. Jak już się naoglądałam, zaczęłam się zastanawiać co mogłabym wydziergać tą metodą i wybór padł na podkładki. Inspiracją były dna do torebek. Jeśli chodzi o nici, to mam w swoich zapasach kordonek Scarlet, z którego robiłam już kiedyś podkładki pod kubki (TU) No i wzięłam się za dzierganie. Jak sama metoda jest dość prosta, tak pokonało mnie przekładanie nitek. Chciałam zacząć ambitnie od trzech kolorów, ale po czterech okrążeniach dałam sobie spokój i zaczęłam od dwóch. Również wzór powstawał na bieżąco. Po prostu jedna wielka improwizacja.... A oto jej efekt
A tak wygląda lewa strona robótki 
Jak widać gdzieniegdzie jedna nitka mi uciekała, ale przynajmniej doszłam do wprawy i przestały mi się plątać nitki. Następną podkładkę robiłam z trzech kolorów, ale tym razem postanowiłam rozrysować sobie wzór. Posłużył mi do tego prosty w obsłudze program EasyBeadPatterns. Podkładka z trzech kolorów w założeniu miała wyglądać tak
A wygląda tak
Dodałam dwa rzędy, bo wyglądała na niedokończoną. No i musicie mi uwierzyć na słowo, że tam są trzy kolory, bo na zdjęciu nie do końca to widać. Czerwony za bardzo zlewa się z pomarańczowym, ale chciałam do nauki wykorzystać domowe zapasy. Lewa strona dalej nie wygląda tak jak powinna, no ale lewą stronę rzadko się ogląda ;)
Ostatnią próbą była podkładka z czterech kolorów. Znowu, najpierw powstał projekt
A potem robótka 
i lewa strona
Jak widać znowu projekt różni się od gotowej podkładki. Zrezygnowałam z ostatnich czterech rzędów, bo wyszłaby za duża. Szydełkowanie tą metodą daje dużo możliwości łączenia kolorów i daje ciekawy efekt. wadą jest "włóczkożerność", bo od początku robi się wszystkimi kolorami. Poza początkowym plątaniem nitek, miałam problem z miejscem dodawania oczek i robiłam to "na czuja". Ale wyszło chyba nieźle ;) W każdym razie, ja jestem zadowolona. Teraz mam w planach zrobienie podkładki kwadratowej i pomysł gdzie jeszcze mogę wykorzystać nową umiejętność, ale na razie nic nie zdradzę ;)

wtorek, 20 czerwca 2017

Sukienka wiosenna

Lato już tuz tuż, ale jeszcze zdążę pochwalić się sukienką w wersji wiosennej. Powstała już jakiś czas temu, miałam okazję już córę w nią wystroić, ale jakoś nie mogła się doczekać premiery na blogu. Zatem nadrabiam zaległości i oto ona (a w zasadzie one ;))
A tu sama sukienka

Robiłam ją bawełnianą włóczką Alize Bella Batiik. Kolory pięknie przechodzą od jasnej zieleni, mięty, przez żółty aż do bieli. Moim zdaniem ułożyły się bardzo ładnie. Jest to też zasługa wzoru, który wykorzystałam, podkreśla efekt cieniowania. Ponieważ nie ukrywam, że jestem z siebie dumna, jakby ktoś miał ochotę na taką lub podobną sukienkę poniżej zamieszczam opis wykonania. nie jest to instrukcja krok po kroku, ale swojego rodzaju podpowiedz jak przejść przez poszczególne etapy tworzenia. Sukienkę można dopasować do każdego rozmiaru, zrobić z innych nici itd. No to zaczynamy!

 A zaczynamy od łańcuszka. Ilość oczek zależy od rozmiaru i rodzaju włóczki i jaki chcemy dekolt. Karczek jest robiony wzorem z poniższego zdjęcia. Kreska-półsłupek, kropka oczko łańcuszka.
W którym miejscu dodawać oczka? Ja skorzystałam z poniższego schematu na karczek i podzieliłam oczka wg tej proporcji.
 Potem łączymy boki i szydełkujemy dalej już bez dodawania oczek. Ostatni rząd zrobiłam słupkami.
Teraz robimy siatkę na której będzie przyczepiana falbanka.Przy wzorze falbanki, którego użyłam liczba kratek musi być podzielna przez 6. Siatkę rozszerzałam dodając 6 kratek co trzecie okrążenie.

Pierwszą falbankę przyczepiałam do słupków z ostatniego rzędu. Drugą do czwartego rzędu kratek, kolejną do ósmego itd. w sumie wyszło mi 16 rzędów siatki i pięć falbanek robionych wg tego schematu
Każdy łuk to pięć oczek łańcuszka. Na jeden motyw przypada 6 łuków z pierwszego rzędu (stąd ta ilość kratek podzielna przez 6)
Robiłam w ten sposób - kilka rzędów siatki, falbanki, kolejne rzędy siatki, falbanki, aż uzyskałam długość jaka mi odpowiadała.
Na koniec wszyłam zamek na plecy 
I Młoda może się stroić ;) a w zasadzie to ja mogę ją stroić, co robię z wielką ochotą. Ponieważ sukienka mi się podoba i Młoda w sukience tez mi się podoba, coś tak czuję, że jeszcze kiedyś wykorzystam te wzory... 

środa, 7 czerwca 2017

Liebster Award

Dostałam nominację do Libster Award i to od dwóch osób. Margotki tworzącej bloga grandmothermartha.blogspot.com oraz Kasi z katinka76.blogspot.com. Dziękuje dziewczyny!!!


 Jeśli chodzi o ideę zabawy to jest ona nastepująca:
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Po odebraniu wyróżnienia należy odpowiedzieć na 11 pytań od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz od 5 do 11 blogów, które działają od niedawna lub mają mniejszą liczbę obserwujących, tak by też miały szansę zaistnieć w blogowej społeczności oraz zadajesz im swoich 11 pytań. Nie można nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie. Zabawa nie jest przymusem"Fajna idea, można dowiedzieć się więcej na temat osób, których twórczość podglądamy. A oto pytania od dziewczyn i moje odpowiedzi. Zaczynamy od Margotki ;)1. Kto Cię zainspirował do utworzenia bloga?Dawano, dawno temu... no dobra wcale nie tak dawno, ale sporo czasu już minęło, siostra mojego męża powiedziała, że powinnam założyć bloga i pokazywać to co robię. Wtedy się tylko pomyślałam taaa, ja i blog ;) Ale ta myśl siedziała mi gdzieś z tyłu głowy i w końcu dojrzałam do tej decyzji i tak powstał mój blog. Zatem Ola, to po części twoja sprawka ;)
2. Twoja najważniejsza zaleta?Wady wymieniałabym bez mrugnięcia okiem, ale tak pisać o zaletach?
3. Czym interesujesz się poza tematyką bloga?Książki, książki i jeszcze raz szydełko ;)
4. Czy masz zwierzaka? Jeśli tak to jakiego?Teraz nie mam. jako dziecko miałam papużki faliste. Same Kubusie, jedną oswojoną i gadającą (tak, papużki faliste też można nauczyć mówić, a raczej powtarzać)
5. Co cenisz u ludzi?Szczerość i własne zdanie.
6. Czego nie tolerujesz?Narzucania mi czegoś. Mówienia co powinnam, a czego nie.
7. Twoja ulubiona piosenka?Nie mam. Jest dużo piosenek, które mi się podobają, ale nie jestem w stanie wybrać żadnej konkretnej. Generalnie muzyka, która mi się podoba powstała w większości w ubiegłym stuleciu....
8. Gdzie spędzasz najczęściej wakacje?Ponieważ wyprowadziłam się daleko od domu rodzinnego, zazwyczaj na wakacje jeżdżę tam. Do miasta na wschodzie Polski, gdzie można spotkać ducha Bielucha ;)
9. Twoje najmilsze wspomnienie z dzieciństwa?Święta Bożego Narodzenia
10. Okazuje się, że na koncie masz milion złotych co z nimi robisz?Jadę tam, gdzie jest ciepło, biały piasek na plaży i krystalicznie czysta woda. I na leżaku, z drinkiem w ręku zastanawiam się co zrobić z resztą pieniędzy.
11. Twoja ulubiona potrawa?No i znowu ciężko wybrać.... Ale uwielbiam makarony, spaghetti, wstążki, kokardki, na słodko, na słono, zjem w każdej postaci :)A teraz pytania od Kasi (część jest podobna, więc nie będę odpowiadać drugi raz. Odpowiedzi szukajcie wyżej)1. Dlaczego tworzysz ?Bo to uwielbiam!!! Fantastyczne uczucie jak za pomocą kawałka metalu z kłębka nici powstaje coś zupełnie innego ;)
2. Jaka gama kolorystyczna jest Twoją ulubioną ? Ciężko powiedzieć jednoznacznie, lubię róże i fiolety i ich połączenie z szarością. Ale równie dobrze czuje się w innych kolorach. Ciężko odpowiedzieć mi jednoznacznie na to pytanie.
3. Lubisz wyzwania i nowości ? czy trzymasz się tego co Ci najlepiej wychodzi ?Lubię. Lubie poznawać nowe rzeczy, podglądam twórczość innych, szukam inspiracji w czeluściach internetu. Jedyne czego nie zmieniam jak na razie to technika. Szydełko i tylko szydełko jak na razie, ale kusi mnie ciągle nauka robienia na drutach, ale brak czasu na razie na to nie pozwala.
4. Czym dla Ciebie jest prowadzenie bloga ? Przede wszystkim dopełnieniem mojej twórczości. Mogę pokazać to co robię i dlaczego to robię.
5. Weźmiesz udział  w Światowym Dniu dziergania w miejscach publicznych ?Często dziergam w miejscach publicznych, na placu zabaw, w poczekalni u lekarza itp. A w tym roku, ponieważ jestem zaangażowana w akcję Ośmiorniczki dla wcześniaków, będę dziergać właśnie ośmiorniczki w krakowskim MOCAK'u. 6. Czy lubisz czytać książki , po jakie sięgasz najczęściej ? Uwielbiam. Najczęściej kryminały, a w ramach odskoczni od kryminałów typowo babskie romansidła.
7. Czy masz w domu zapas włóczek ( ile kilo ?? )  czy jesteś wyjątkiem i kupujesz na bieżąco ?Oj włóczek to ja mam dużo... Ważyć nie będę, ale zajmują duuuuże pudło. A ciągle kuszą mnie nowe cudne moteczki....
8. Jakie jest Twoje ulubione wspomnienie z dzieciństwa ? Patrz wyżej
9. Gdzie lubisz spędzać urlop ? Jest drobna rozbieżność pomiędzy tym gdzie lubię, a gdzie spędzam urlop. Bo lubię tam gdzie jest plaża, ciepła woda i słoneczko. A tam gdzie spędzam plaża jest, ale woda często jest zimna a słoneczko schowane za chmurką....
10. Masz w domu zwierzaka ?  Jak się nazywa ? Patrz wyżej.
11. Czy lubisz się przytulać ?  Lubię!!!Ufff, starałam się odpowiedzieć wyczerpująco. Czasem krótko, ale szczerze. Na razie nie nominuje nikogo. Nie z braku chęci, bo odwiedzam wiele blogów i doceniam twórczość "konkurencji", ale muszę przemyśleć pytania. Mam nadzieję, że poznaliście mnie trochę lepiej i zapraszam do odwiedzin zarówno na blogu, jak i na profilu na facebook'u

wtorek, 23 maja 2017

Drużyna kwietniowo-majowa

Powstała kolejna drużyna sympatycznych głowonogów. Pogoda zrobiła się sprzyjająca na sesje plenerowe, więc ośmiorniczki wyskoczyły na balkon. Na szczęście tym razem Mąż nie zdążył się do nich dorwać, bo mogłoby się skończyć skokami z balkonu.....



poniedziałek, 1 maja 2017

Pelerynka komunijna

Rozpoczął się maj, miesiąc pierwszych komunii. Na tą okazję powstała pelerynka:


Włóczka YarnArt Jeans, szydełko 3,5mm i bardzo popularny w internecie wzór. Oryginalna pelerynka miała kołnierz, ale moim zdaniem bez kołnierza jest delikatniejsza (i ładniejsza ;)) Do sznureczka do wiązania doszyłam dwa nieduże kwiatki. 

Pierwszy raz miałam okazję pracować z tą włóczką, ale już jest na liście ulubionych włóczek. Robi się szybko i przyjemnie, a prucie i pranie nie zostawia na niej śladu. Przy najbliższej okazji zamierzam też wykorzystać włóczkę YarnArt Jeans plus (grubszą wersję tej samej włóczki) i mam nadzieję, że też podbije moje serce ;)

środa, 12 kwietnia 2017

Serwetkowo

W ostatnim czasie udało mi się wydziergać kilka serwetek, które chciałabym Wam pokazać. Pierwsza to kolejna wersja serwetki, którą pokazywałam TU Tym razem w wersji owalnej

Reszta serwetek to dość małe formy, które można wykorzystać do ozdoby koszyczka Wielkanocnego. Pierwsza jest dość duża  i nie do końca jestem z niej zadowolona. Upinałam ją długo, a i tak nie jest idealnie okrągła. Nieregularny brzeg jest zdecydowanie lepszy do blokowania ;) 

Kolejne serwetki są już zdecydowanie mniejsze (20-30cm). W tym bardzo popularna ostatnio serwetka z zajączkami.



Na koniec serwetka a'la koniakowska, bo robiona z elementów. Im częściej robię serwetki z elementów tym bardziej podziwiam osoby, które tworzą koronki koniakowskie. Trzeba się napracować, a poza tym to chowanie nitek.... ale z efektów jestem bardzo zadowolona
 Na ten rok koniec z serwetkami. No chyba, że ktoś mnie ładnie poprosi... ;)

Pisanki i stroiki świąteczne - Wielkanoc 2017

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać tegoroczne pisanki. W tym roku zamiast malować styropianowe jajka i robić szydełkowe koszulki, obkleiłam je sznurkiem i kordonkiem, a potem ozdabiałam sznurkiem i szydełkowymi elementami. Zaczęłam od sznurka wędliniarskiego i jutowego, a do ozdoby szydełkowe, delikatne kwiatuszki



Inna wersja, to ozdoby w klasycznej bieli, W tym przypadku każda strona jajka jest inna

Do oklejenia jajek używałam również kordonka Scarlet



A na koniec trochę inne ozdoby

 I jeszcze jedno jajko inne niż wszystkie. Do olejenia użyłam cienkiego błyszczącego sznurka niewiadomego pochodzenia, a do ozdoby gotowej koronkowej taśmy.

Wszystkie jajka są tej samej wielkości ok 6cm. Część wykorzystałam jako elementy stroików wielkanocnych. 

Zrobiłam też jedną dużą pisankę. Nie jest wielkości strusiego jaja, ale nie dużo jej brakuje ;) 

Również wykorzystałam ją w stroiku

I to już koniec moich tegorocznych ozdób i dekoracji. Mam nadzieję, że przypadły Wam do gustu :)